środa, 11 marca 2015

Czego potrzebuje polska książka?

  Kto zawodowo nie miał nic wspólnego z drukiem książki, ten ma prawo do proponowania bzdur takich, jak projekt ustawy o jednolitej cenie książki. 
  Na cenę książki wpływają koszty: papieru, farb, energii elektrycznej, oprawy i marża drukarni, lecz szczególnie - objętość pozycji i wysokość nakładu.
  Jeśli rzeczywisty koszt produkcji 1 egzemplarza książki wyniesie np. "100", to proponowanie by w księgarni kosztował jakieś "stałe 80" (nawet przez okres "karencji") świadczy o naiwności składających propozycję. 
  Czy wydana przez wieloosobowe wydawnictwo książka 500-stronicowa o nakładzie 1000 egzemplarzy, drukowana na papierze wysokiej klasy, może kosztować tyle samo co książka 100-stronicowa, wydana przez jednoosobowe "wydawnictwo krzak" w nakładzie 300 egzemplarzy "tłoczonych" na papierze pakowym? Wolne żarty! 
   Szczególne zastanowienie rodzi pytanie: jak się ma ta propozycja do wolnego rynku, konkurencyjności księgarni, wydawnictw i usług drukarni? Kolejna ingerencja państwa?
 Najbardziej zdumiewają mnie nazwiska i zawody popierających ten kuriozalny apel - pisarze, ekonomiści, dziennikarze. Ale czego to Polska nie oglądała od 1991 roku...

Sławomir Majewski



Podobno,polska książka potrzebuje ratunku...


Ludzie kultury, autorzy książek, artyści, publicyści, księgarze i wydawcy zwrócili się w liście otwartym do Pani Premier Ewy Kopacz i Parlamentarzystów z apelem o szybkie uchwalenie przepisów o jednolitej cenie książki. Projekt ustawy został przygotowany z wykorzystaniem doświadczenia krajów członkowskich Unii Europejskiej z najwyższymi wskaźnikami poziomu czytelnictwa. Głównym celem regulacji jest zwiększenie dostępu czytelników do ambitnej literatury.
Zbieranie podpisów pod listem rozpoczęto 13 października 2014 roku. W ciągu kilku dni List otwarty "Polska książka potrzebuje ratunku" wsparło pięćdziesięciu znanych ludzi kultury. Gdy na uruchomionej stronie internetowej zebrano tysiąc imiennych wpisów - przekazano List otwarty wraz z dokumentacją do Kancelarii Rady Ministrów. Podpisy pod listem otwartym zbierano jednak dalej.
Na zakończenie akcji w dniu 13 lutego br. na liście "VIP" widnieje siedemdziesiąt nazwisk, wśród nich są:
Hanna Bakuła, Marek Bieńczyk, prof. Jerzy Bralczyk, Sylwia Chutnik, Krzysztof Daukszewicz, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Krystyna Janda, prof. Jerzy Jarniewicz, Małgorzata Kalicińska, Ignacy Karpowicz, Piotr Kofta, Sławomir Koper, prof. Ewa Łętowska, Zygmunt Miłoszewski, prof. Anna Nasiłowska, Michał Nogaś, Maria Nurowska, Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, Janusz Leon Wiśniewski, prof. Franciszek Ziejka. (...)