środa, 22 czerwca 2016

Andrzej Kondratiuk

nie żyje...



Miał 79 lat, od lat zmagał się z ciężka choroba. Mąż znakomitej aktorki Igi Cembrzyńskiej, starszy brat Janusza Kondratiuka, też reżysera i twórcy. Jego "Hydrozagadka", "Wniebowzięci", "Gwiezdny pył" i "Dziewczyny do wzięcia" - któż z nas nie oglądał tych filmów dziesiątki razy?
Smutna wieść... Andrzej należał do tych nielicznych w Polsce reżyserów-artystów, którzy mogli stawać w szranki z najlepszymi twórcami Wielkiego Kina w Europie. Jak każda wybitna indywidualność był niedoceniany przez krytyków i tzw. "środowisko" ale zyskał sobie gorących, zaprzysięgłych wielbicieli wśród nas, zwyczajnych "zjadaczy" kina. Kina i sztuki. Bowiem filmy Andrzeja były dziełami sztuki.

Odpoczywaj w spokoju, Andrzeju!