piątek, 15 lipca 2016

Coś z zupełnie innej

 beczki


Katarzyna Wójcik "Zaledwie pociąg zasunął się za stację towarową, […] sroga walka zakotłowała się na peronie. […] W tumulcie powszechnym, wśród rozpętania wszelkich namiętności zjawił się komisarz klimatyczny na czele wszystkich siedmiu policjantów i w imieniu prawa nakazał zlewać skłębioną masę ze stacyjnej sikawki. W jednej chwili obalono i podeptano komisarza wraz z całą siłą zbrojną. Błysnęły otwarte scyzoryki, zawarczały ciupagi. […] Niewiele kto wiedział, kogo bić, kogo bronić – bili więc wszyscy wszystkich. […] Na torze kolejowym pozostały zwały trupów i rannych. A wśród jęków i odgłosów walki, potykając się po relsach i goniąc już resztkami sił, walczył w pojedynkę pan Szurlej z pania Marchołtową, wywijając oburącz trzymanym za nogi trupem naczelnika stacji." CZYTAJ DALEJ

INNY TEKST O ANDRZEJU STRUGU