czwartek, 22 marca 2018

Bagno

A może nazwijmy to wprost - zwyczajnym bagnem

Andrzej Walter "Trzęsawiska” Kamila Galusa to poezja o bagnie współczesności. To coś, co widzieli już w zalążku – Herbert, Różewicz i Zagajewski – tyle, że tego nie pojmowali. Nie mieściło się to najzwyczajniej w świecie w ich renesansowo ukształtowanych umysłach skażonych promieniowaniem marksizmu, że możemy dożyć czasów takiego brudu i takich barbarzyńców, którzy udają elity oraz warstwy wyższe: bez serc, bez lektur, bez empatii i bez kultury. Czasy troglodytów, chamów, ignorantów, arogantów, bezczelnych uzurpatorów i nadętych nowoczesnością imbecyli. Czasy gdzie paradoksalnie wszystko jest (dla wąskiej grupki) poezją, a dla ogółu, ten stan, ta wiara, to zawołanie jest czymś totalnie obcym, zbędnym i niepotrzebnym. Polaryzacja kompletna. Wbrew intencjom Stachury. IDŹ TAM