wtorek, 10 kwietnia 2018

Sergiusz Jesienin

Kwiaty swe główki pochyliły

 



Kwiaty swe główki pochyliły
I mówią do mnie żegnaj - z płaczem.
Kochana, już twych oczu miłych
Ani też kraju nie zobaczę…








Oficjalną wersję śmierci poety przedstawia raport milicyjny, sporządzony przez śledczego Mikołaja Gorbowa. Według niego, 28 grudnia 1925 roku milicja zjawiła się w hotelu "Internacjonał" (dawny Angleterre; nazwa ta wciąż nieoficjalnie funkcjonowała) w Leningradzie wezwana tam telefonicznie przez jego zarządcę Wasilija Michajłowicza Nazarowa. Milicja zastała we wskazanym pokoju mężczyznę wiszącego na rurze grzewczej. Wisielec miał prawą rękę przeciętą powyżej łokcia, lewą zaś zadrapaną, pod lewym okiem siniak. Zmarły wisiał półtora metra nad ziemią, a w jego pobliżu leżała przewrócona szafka i strącony z niej kalendarz. Wedle znalezionych przy denacie dokumentów, tożsamość zmarłego określono jako Siergiej Aleksandrowicz Jesienin. Skądinąd wiadomo, że na stole znaleziono wiersz pożegnalny napisany krwią.     ŹRÓDŁO

ROSYJSCY POECI